symulator aparatu artykuł Sztuka Retuszu

Symulator lustrzanki cyfrowej, czyli gratka dla młodych adeptów fotografii!

Dziś mam dla Was coś innego: wbrew pierwotnym planom, nie będzie dziś wpisu retuszerskiego. Ponieważ retusz łatwiej pokazywać, niż o nim pisać, szykuję dla Was serię filmów, które za jakiś czas znajdziecie na kanale Sztuki Retuszu na YouTube, na który Was już teraz serdecznie zapraszam.

Żebyście jednak nie nudzili się przez ten czas, na dziś przygotowałam coś, co szczególnie ucieszy młodych adeptów fotografii: i tak oto przedstawiam Wam symulator lustrzanki cyfrowej.

Magia aparatu, czyli nauka parametrów online

Ogrom przycisków, artykuły o iso, ogniskowych, przysłonach, wertowanie instrukcji obsługi w poszukiwaniu odpowiedzi, dlaczego zdjęcie jest poruszone, ciemne, prześwietlone… Znacie to skądś, prawda? 

Chcemy, aby każde nasze zdjęcie było perfekcyjne. To naturalne: kto chciałby robić coś tylko po to, aby móc się chwalić tym, jak bardzo mu to nie wychodzi? Jednak nauka fotografii – szczególnie, gdy z trybu automatycznego decydujemy się w końcu przesiąść na tryb manualny – wcale to takich łatwych nie należy. Nawet jeśli znamy teorie, to… często brakuje nam okazji do ćwiczeń.

Z pomocą przychodzi Camera Sim, czyli aplikacja stanowiąca symulator lustrzanki cyfrowej

symulator aparatu jak uczyć się fotografii online

Symulator lustrzanki cyfrowej – jak to ugryźć

W czasach symulatorów lotów kosmicznych być może brzmi to niepoważnie, ale będziecie zaskoczeni, jak przydatne może okazać się to narzędzie podczas nauki fotografii. Szczególnie, gdy stawiacie swoje pierwsze kroki w trybie manualnym. Cała aplikacja jest niezwykle intuicyjna i pozwala nam na zaprogramowanie każdego kroku tak, jak robimy to w momencie trzymania aparatu w ręce. Dostajemy także możliwość wybrania jednego z trzech ustawień: priorytetu czasu, priorytetu przysłony i trybu manualnego. Dzięki temu możemy poćwiczyć zarówno pracę na trybach półautomatycznych, jak i w trybie całkowicie manualnym.

Musimy jednak pamiętać, że symulator lustrzanki cyfrowej działa tak, jak prawdziwa lustrzanka, także w kwestii podglądu: to, co widzimy na ekranie, to tylko podgląd sceny, zatem faktyczny efekt naszych ustawień zobaczymy dopiero po „zrobieniu zdjęcia”.

W darmowej symulacji online mamy możliwość pracy na obiektywie 18-55 mm. Camera Sim oferuje nam jednak także zakup wersji pełnej – koszt samej aplikacji nie jest duży. W przypadku wersji na Androida, iPhone lub iPada, mowa o cenie 1,99 dolara (to około osiem i pół złotego), zaś aplikacja ma niemal identyczne funkcje jak te, które widzicie w wersji online: jedyna różnica, jaką dostrzegam, to dodatkowo pojawiający się komentarz od autorów, gdy wykonamy już swoje zdjęcie – tym samym dostajemy garść wskazówek, jak poprawić swoje wyniki. 

Spolszczenie przygotowało studiofotograficzne.pl, niemniej musimy pamiętać, że oryginalna aplikacja jest anglojęzyczna, zatem komentarze od autorów również są w języku angielskim. Acz fakt faktem, trzeba przyznać, że mobilne wersje aplikacji są nieco okrojone.

Użytkownicy Maca i Windowsa zapłacą za CameraSim 10 dolarów – w zamian, oprócz podstawowych funkcji, między innymi otrzymają również możliwość zmiany języka (niestety, na liście obsługiwanych języków brakuje polskiego). Z dodatkowymi funkcjami możecie także zapoznać się na obrazku powyżej. 

Nauka na własnych błędach

Najszybciej uczymy się na własnych błędach. Czytanie teorii nie zda nam się na nic, jeśli braknie nam praktyki. W fotografii – szczególnie w trybie manualnym – potrzeba nam wyczucia: także wyczucia samego aparatu. Przyda nam się także zrozumienie relacji między poszczególnymi składowymi: ogniskową, przysłoną, czasem, iso – a nawet warunkami pogodowymi. 

Zamiast więc eksperymentować na swoich bliskich, spróbujcie zacząć od poniższej aplikacji. Do ćwiczenia na żywych organizmach zachęcam, gdy wyniki w wersji online zaczną odpowiadać temu, co chcemy osiągnąć. 

Jestem przekonana, że symulator lustrzanki cyfrowej nie jednemu ułatwi proces nauki… 

Małe wtrącenie *ekhem, ekhem*

Przypominam też o darmowych e-szkoleniach z fotografii i tworzenia biznesu w branży kreatywnej – jeśli więc jeszcze tego nie zrobiliście, koniecznie zajrzyjcie do artykułu o szkoleniach organizowanych przez Creative Live, gdzie znajdziecie wszelkie niezbędne informacje. 

A tymczasem łapcie symulator – i koniecznie piszcie, co o nim sądzicie! 

Z nieznanych mi względów niektórym z Was powyżej nie wyświetla się wspomniany symulator, jeśli więc należycie do tej tajemniczej grupy, symulator lustrzanki cyfrowej znajdziecie także pod tym linkiem.

Jesteśmy też

Sztuka Retuszu

Uczymy retuszu, bo Photoshop jest fajny. Razem z Panem Kotem robimy też jutiuby, przy czym Pan Kot mniej, bo on głównie śpi.

Tutoriale z Photoshopa znajdziecie o, tu: www.youtube.com/sztukaretuszu
Jesteśmy też
  • Agnieszka Czaja

    Nie mogę tego ustrojstwa znaleźć ;<
    Jest dostępne poza sklepem Play dla Androida?

  • Bardzo ciekawe, nie sądziłam, że coś takiego powstało. Z pewnością w wolnej chwili wypróbuję. 🙂

  • Elwira Zbadyńska

    Dziękuję za ten artykuł. Lustrzankę mam, coś tam cykam, ale do perfekcji i zadowalających mnie efektów jest jeszcze przepaść.

  • nawet nie wiedziałem, że są takie rzeczy <3 lustrzankę posiadam, ale jeszcze sporo przede mną pracy 😀

  • Nie mam lustrzanki, ale potrafię sobie wyobrazić, jak przydatne jest opisywane przez Ciebie narzędzie.
    Swoją drogą, bardzo chciałbym mieć symulator tekstów blogowych, który pozwalałby sprawdzić możliwe reakcje publiczności na wpis (ale jeszcze przed publikacją). 🙂

  • Ewe lina

    Tekst super ! Mega pomocny jak dla mnie i czekam w takim razie na filmiki 🙂

  • Agnieszka Robaszkiewicz

    Bardzo przydatny artykuł 🙂

  • Nigdy o tym nie słyszałam. Chętnie sprawdzę to cudo, bo myślę o zakupie sprzętu do zdjęć. Nie zdecydowałam jeszcze dokładniej jakiej marki itd.

  • Zora

    Pierwszy raz widzę coś podobnego! Świetna sprawa z tym symulatorem 🙂

  • Ale fajna sprawa! Chętnie poćwiczę, bo brakuje mi jeszcze dużo do robienia dobrych zdjęć 🙂

  • janielka

    Przyda sie. Moje zdjęcia jeszcze długo pewnie nie beda perfekcyjne

  • Dzięki! Przyda się, bo moje zdjęcia ciągle pozostawiają wiele do życzenia, a mąż powoli ma mnie dość… Czas zacząć uczyć się od kogoś innego 🙂 Będę zaglądać częściej 🙂