Sztuka Retuszu nowe projekty 100 sekund z Photoshopem

Koniec marca – nowe projekty

Kilka dni temu na Wasze skrzynki trafił kolejny numer newslettera – znów z listą darmowych szkoleń na najbliższe tygodnie. Koniecznie dajcie znać, czy zapisaliście się na któryś z kursów. A może poleciliście coś dalej?

Czekając na Wasze odpowiedzi, powiem Wam trochę o sztukoretuszowych nowościach 🙂 

Co nowego? 

Ci z Was, którzy śledzą sztukoretuszowy fanpage (do czego serdecznie Was zapraszam!) wiedzą, że testuję dla Was aplikacje mobilne do edycji zdjęć. Obecnie mam ich dwadzieścia. Nie ukrywam, że mam już swojego małego faworyta, ale jeśli znacie jeszcze jakieś aplikacje, to koniecznie dawajcie znać!  

Oto aplikacje czekające na recenzję  (+ Pixlr, który doszedł niedawno):

Testujemy aplikacje do edycji zdjęć!

Nowy projekt Sztuki Retuszu!

Jestem też w trakcie tworzenia nowego projektu tutorialowego dla Was. Wiadomo, że dzielimy się na tych, którzy chętnie oglądają filmy, na których ktoś tłumaczy krok po kroku jakiego narzędzia używa i dlaczego, oraz na tych, którzy znają te wszystkie zasady i interesują ich tylko konkretne efekty bez zbędnych wykładów. Dlatego postanowiłam rozpocząć pracę nad nowym projektem, pt. „60 sekund z Photoshopem”. W możliwie najprostszy sposób, bez zbędnego gadania, będę pokazywać Wam ciekawe efekty, które możemy uzyskać w Photoshopie, a filmy nie będą przekraczały magicznej liczby sześćdziesięciu sekund.

Mam nadzieję, że projekt przypadnie Wam do gustu. Liczę również na to, że tego typu krótkie formy wideo pozwolą mi na wrzucanie większej ilości filmów, aniżeli tylko jeden w tygodniu. Póki co jednak niczego nie obiecuję – zobaczymy, czy projekt się sprawdzi. Niemniej niezaznajomionych ze sztukoretuszowym kanałem na YouTube zapraszam TUTAJ. Zachęcam Was także do zostawiania łapek w górę i subskrybowania kanału, aby pozostawać na bieżąco 🙂 

A najnowszy film – o tym, jak w bardzo łatwy sposób zmieniać kolory poszczególnych elementów w Photoshopie – wraz z linkiem do zdjęcia, na którym prezentuję wspomniane narzędzie, poniżej. 

Ponadto na blogu Marheri Crafts pojawiłam w ramach wpisów gościnnych: „Było sobie marzenie”. Jeśli interesuje Was, jak właściwie wyglądała moja droga, to serdecznie zapraszam Was do zapoznania się ze wspomnianym postem w tym miejscu

***
To jak? Na które kursy się w końcu zapisaliście? 😉 

 

Jesteśmy też

Sztuka Retuszu

Uczymy retuszu, bo Photoshop jest fajny. Razem z Panem Kotem robimy też jutiuby, przy czym Pan Kot mniej, bo on głównie śpi.

Tutoriale z Photoshopa znajdziecie o, tu: www.youtube.com/sztukaretuszu
Jesteśmy też

Latest posts by Sztuka Retuszu (see all)

  • PicsArt lubię bo jest też w wersji na Windows 10. Lubiłam jeszcze Pixlr ale na starym telefonie ciężko mu było 😬. Inne pojawiały się u mnie tylko po to żeby zaraz zniknąć. Ciekawa jestem Twoich rekomendacji. Może pojawiła się interesująca alternatywa 🤔

  • Od kilku miesięcy Snapseed jest moim ulubieńcem do edytowania zdjęć 🙂 Używałam też przez chwilę Pixlr, ale jakoś samoistnie zostałam przy Snapseed. Ciekawią mnie trochę pozostałe aplikacje, może poeksperymentuję z nimi w wolnym czasie 🙂 Pozdrawiam!

  • Ja jestem bardzo słaba z takich tematów (ale nadrabiam!) i najczęściej używam Fotora. A swoją drogą fajny blog!

  • A ja do robienia zdjęć telefonem używam aplikacji „better camera”, tam też są chyba jakieś opcje obróbki ale nie korzystam z nich

  • Jestem bardzo ciekawa Twojej recenzji mobilnych aplikacji do obróbki zdjęć. Ja szczerze mówiąc nie korzystam z takich nowinek technologicznych, ale chętnie o nich poczytam :). Fajny post 🙂

  • www.swiattomskiego.blogspot.co

    O, tego potrzebuje. Właśnie konkretnie i na temat.

    • W takim razie mam nadzieję, że projekt przypadnie Ci do gustu – pierwszy film z tej serii właśnie pojawił się na kanale, także serdecznie zapraszam 🙂 I koniecznie napisz, o czym chciałabyś obejrzeć w dalszej kolejności! 🙂

  • Jan Grochocki

    Moim faworytem jest zdecydowanie Snapseed. Najczęściej to właśnie jego używam. 😉

    • Dla mnie był sporym rozczarowaniem. Tak wiele osób poleca Snapseed, że… chyba oczekiwałam po tej aplikacji zbyt wiele 😉 Ale jakoś tam się dogadaliśmy 😉