pięć cech dobrego fotografa - sprawdź, czy masz je wszystkie!

5 cech, które uczynią z Ciebie dobrego fotografa

Fotografia to sztuka. Nie raz usłyszycie, że nie umywa się do rzeźby albo do malarstwa, bo „teraz każdy może chwycić za aparat i być fotografem”. Ale to nieprawda. Aby być dobrym fotografem, trzeba mieć „to coś” – i mówiąc o „tym czymś” nie mam wcale na myśli osławionego talentu (będącego niczym innym, jak tylko wynikiem ciężkiej pracy włożony w swój rozwój). Czym więc, według mnie, jest to mityczne „coś”? 

Wytypowałam dla Was pięć cech dobrego fotografa.

Pokora

Wydaje Ci się, że jesteś najlepszy, ale prawda jest taka, że nie jesteś. Zawsze znajdzie się ktoś lepszy od Ciebie. Możesz być wzorem dla tysięcy ludzi, ale choćby nie wiem co, nie wolno Ci patrzeć na nich z góry. Przeciwnie wręcz: jeśli masz poczucie, że możesz komuś pomóc, zrób to.

Inna prawa jest taka, że Twoje zdjęcia nie zawsze będą dobre. Czasem usłyszysz coś, co sprawi Ci przykrość, nawet jeśli nie taka była intencja mówiącego. Co więcej: Twoje zdjęcia nie wszystkim będą się podobać, choćby drukowały je największe magazyny na świecie. Tak już jest i musisz się z tym pogodzić.

Pokora to cecha bardzo niedoceniana, kojarząca się z kimś uległym. Nic bardziej mylnego. Pokora oznacza, że wiesz, że nie jesteś doskonały, ale że chcesz być lepszy w tym, co robisz. I to ona sprawia, że potrafimy wyciągnąć z negatywnych opinii lekcję, zamiast frustrować się krytyką. łatwo jednak zauważyć pewną zależność, ponieważ okazuje się, że pokora najczęściej przychodzi z doświadczeniem – im więcej umiesz, tym bardziej zdajesz sobie sprawę, jak wiele jeszcze przed Tobą. 

Dość często można spotkać fotografów – szczególnie początkujących – którzy wrzucają swoje zdjęcia na forum i proszą o porady, a w odpowiedzi na nie zaczynają się burzyć i twierdzić, że: „Tak miało być” i „Wszyscy ich atakują” lub wręcz sami, w odpowiedzi, zaczynają obrażać tych, którzy ośmielili się skrytykować zdjęcie.

Moja rada brzmi: jeśli nie dopuszczasz do siebie myśli, że coś mogło pójść nie tak, nie publikuj swoich zdjęć na forum publicznym. Oczywiście, zdarzają się zwyczajnie złośliwe komentarze, które trudno brać na poważnie. Ale to właśnie wytykanie błędów sprawia, że zaczynasz widzieć swoje niedociągnięcia i masz szansę poprawić się w danej dziedzinie. Szczególnie, gdy rad tych udzielają bardziej doświadczeni twórcy. Nie bój się krytyki, przyjmuj ją z pokorą i wyciągaj z niej wnioski. 

Dociekliwość

Nie bój się zadawania pytań, nawet jeśli sądzisz, że ktoś może uznać je za głupie. Najpewniej ci, którzy odpowiedzą na Twoje pytanie, również kiedyś tego nie wiedzieli.

W zadaniu pytań nie ma niczego złego. Złe bywają reakcje na odpowiedzi, choć i same odpowiedzi bywają niekiedy frustrujące. I tu wraca pierwsza z pięciu cech dobrego fotografa – pokora. Jeśli bowiem pozwolisz sobie na gniew, zaczniesz krytykować lub czepiać się odpowiedzi innych ludzi (nawet tych nie do końca mądrych), możesz być pewien, że zadziała to jak woda na młyn. Nie dość, że głupich komentarzy zacznie przybywać, to i ci, którzy naprawdę chcieliby Ci pomóc, nie zechcą się udzielać, bo… patrz punkt pierwszy.

Cierpliwość

Pisałam już o tym, ale powtórzę: fotografia to rzemiosło. To proces. Zgłębianie tajników i odkrywanie własnego stylu czasem trwa lata. Zawsze jest „coś więcej”, czego możemy się nauczyć. Zawsze – choćby cały świat okrzyknął Cię „Mistrzem”. Mistrzowie też nie przestają się uczyć – i właśnie dlatego pozostają mistrzami.

Inna sprawa, że nie da się po prostu chwycić za aparat i umieć wszystko. Jeśli nie masz cierpliwości do nauki, odpuść. I nieważne, czy jest to fotografia, muzyka czy malarstwo. Pokochaj ten proces… albo odpuść.

Kreatywność

Wielu rzeczy można się nauczyć. Można nauczyć się widzieć, można nauczyć się robić piękne technicznie zdjęcia. Ale jeśli nie czujesz tego, co robisz, na nic się to zda. I tu na scenę wchodzi kreatywność – umiejętność nieszablonowego myślenia i pokazania czegoś zwykłego w niezwykły sposób. Bo czy można tworzyć nie będąc kreatywnym? Wygląda na to, że nie – samo to założenie przeczy bowiem idei kreatywności. Nie będąc kreatywnym, czyli nie potrafiąc tworzyć niczego nowego, staniemy się tylko odtwórcami. 

Dlaczego kreatywność jest taka ważna? Bo wyróżni Cię wśród z tłumu innych fotografów. Sprawi, że łatwo przyjdzie Ci odnaleźć swój własny, rozpoznawalny styl. Sprawi także, że Twoje zdjęcia będą już nie tylko poprawne, ale też będą do siebie przyciągały. Co ciekawe, sama kreatywność niekiedy pozwala ukryć wiele technicznych nieodciągnięć.

Potrzeba samodoskonalenia

Ponieważ fotografia to proces (czy też, jak pisałam niedawno, fotografia to rzemiosło), więc bez wewnętrzej potrzeby samodoskonalenia nie zajdziemy daleko. Nie wszystkiego bowiem nauczymy się samą metodą prób i błędów. Choć informacje nie są trudne do zdobycia – wiele dowiemy się z grup fotograficznych (także tych internetowych), szkoleń, publikacji czy nawet z YouTube’a – to jednak trzeba po nie sięgać. I robić to możliwie często.

***

W gruncie rzeczy powyższa lista to nie tylko pięć cech dobrego fotografa – to pięć cech dobrego artysty w ogóle. Nieważne więc, czy jesteś grafikiem, ilustratorem, czy muzykiem. Ba!, możesz być również copywriterem albo po prostu blogerem – dobre pisanie to też sztuka! 

Co byście dopisali do tej listy? Albo może coś byście skreślili, a w to miejsce wpisali coś innego? Jestem bardzo ciekawa Waszej opinii! 

Jesteśmy też

Sztuka Retuszu

Uczymy retuszu, bo Photoshop jest fajny. Razem z Panem Kotem robimy też jutiuby, przy czym Pan Kot mniej, bo on głównie śpi.

Tutoriale z Photoshopa znajdziecie o, tu: www.youtube.com/sztukaretuszu
Jesteśmy też

Latest posts by Sztuka Retuszu (see all)

  • Nie poddawanie się, drążenie tematu, nieustanne próbowanie… i w końcu „aa wrzucam tak, bo już mam dość” 😀 w chwilach zwątpienia zawsze sobie mówię „jesteś dietetykiem, nie fotografem, masz prawo mieć słabe zdjęcie” 😀😀😀 Zapisuję sobie Twojego bloga, przyda się pewnie nie raz!

  • Pokora, ale też dystans, bo pytanie o zdanie osób, które już kilka lat w tym siedzą może być ryzykowne. Wiadomo, patrzą przez pryzmat własnych zdjęć, a przecież wiadomo, że od razu do takiego poziomu nie dojdziemy. Na spokojnie wdrażać rady i mieć tę świadomość, że od razu wszystkiego nie ogarniemy i nawet jeśli ogarniemy jeden punkt, to już jesteśmy do przodu.

  • Mega ciekawy post. Przyda się na przyszłość 😀

  • Cechy, które przydadzą się w każdej profesji, zawodzie i pasji. 🙂
    Bookendorfina

  • Dokładnie, te cechy są dosyć uniwersalne i tyczyć się mogą prawdziwego artysty 🙂
    pozdrawiam

  • Ojjj, ja dopiero na początku tej żmudnej drogi jestem. Przyznaję, ze trochę mnie ta podróż po meandrach fotografii przeraża, choć pewnie jestem sugestywnym przykładem zasady „strach ma wielkie oczy…”.

    • Pomyśl inaczej: co takiego się stanie, jeśli nie wyjdzie? Najwyżej spróbujesz jeszcze raz 😉
      I jakkolwiek trywialnie to brzmi – właśnie tak dochodzi się do perfekcji: wciąż próbując „jeszcze raz” 🙂

  • Chyba najbardziej zgadzam się z tym, co napisałaś o pokorze. Nieważne na jakim etapie jesteśmy – czasem zapominamy, jak wiele nauki i doświadczeń jeszcze przed nami 🙂

  • Najgorsze to stanąć w miejscu i się nie rozwijać.

  • Cierpliwość, ale ona łączy się z pokorą i pracowitością. Cierpliwość pozwala się samodoskonalić, wyczekiwać idealnych momentów. Zdecydowanie jedna z najważniejszych cech dla fotografa.

  • Zawsze znajdzie się ktoś lepszy potrafi mnie jednocześnie zdołować i pchnąć do działania. Nie lubię, gdy coś mi nie wyjdzie. Nienawidzę! Ale wiem też, że muszę pracować, doskonalić swój warsztat 🙂

  • Cały czas uświadamiam sobie, że cały czas się uczę. Czasami spędzam dużo czasu nad wymyśleniem zdjęcia , które przecież opublikuję tylko jako dodatek do blogowej recenzji. Jest to jednak dla mnie ważne, żeby zdjęcia były przemyślane, a nie cyknięte, żeby były. Niedawno trafiłam na miejsce w sieci, gdzie publikowałam swoje zdjęcia, wydawało mi się, że są dobre, dziś już tak o nich nie myślę, ale to pokazuje, że zrobiłam jakiś krok w przód. Lubię czytać na temat fotografii, oglądać tutoriale na yt (szczególnie te z Sztuki Retuszu), choć wiele technik znam, dzięki nauce w szkole, to jednak wiele z takich internetowych lekcji pozwala mi je lepiej zrozumieć lub nawet udoskonalić. Widzę, że przed mną długa droga do fotografii w pełni profesjonalnej, ale to moja mała (ale droga) pasja, którą z przyjemnością rozwijam.

    • Muszę Ci powiedzieć, że zawsze z przyjemnością czytam Twoje komentarze i cieszę się, ilekroć dostaję informację, że jakiś się pojawił 😀 Gorzej, że zawsze czytam je w biegu i nie zawsze mam możliwość odpisać, a ilekroć się do tego zbieram, to jakiś projekt na już, a to mam tylko trzy minuty i w tym czasie nie zdążę 😀 Także z opóźnieniem, ale odpisuję 😀
      W ogóle mega fajnie patrzy się na swoje zdjęcia po jakimś czasie – dopiero wtedy widzimy postęp i to, co jeszcze niedawno wydawało nam się szczytem naszych umiejętności dziś jest standardem. I dlatego należy zachowywać swoje stare zdjęcia – bez nich nie mielibyśmy pojęcia, gdzie jesteśmy na drodze do perfekcjonizmu 😉

  • Stylowa Misja

    Cierpliwość przede wszystkim. Nie jestem fotografem, ale obcuję z aparatem i nie raz mam ochotę walnąć nim o ścianę. W takich chwilach muszę wziąć głęboki oddech i spróbować powalczyć z ustawieniami ponownie.

    • …zawsze jeszcze możesz faktycznie walnąć nim o ścianę.
      Ale nie polecam. To kosztowne.

  • Ja dodałabym również inspirowanie się. I to nie tylko oglądaniem zdjęć na Insta, ale również sięganie po klasyków sztuki. Malarstwo, rzeźba, grafika… To uwrażliwia oko na artystyczne kadry 🙂

    • Mmm, ja się zawsze trochę boję słowa „inspiracja”, bo… wielu ludzi nie widzi granicy między „inspiracją” a „kopiowaniem”. Więc zamiast tego mówię o obserwacji, analizie i wyciąganiu wniosków, ale właściwie sens jest ten sam 😉 Studiowanie danych dzieł (czy to zdjęć, czy to – tak jak piszesz – obrazów, grafik, rzeźb), analizowanie ich – z całą pewnością jest niezwykle pomocne i wyrabia w nas pewną wrażliwość. Tu się muszę zgodzić w stu procentach! 🙂

  • Krystyna Polek

    samodoskonalenie to również obserwowanie, uczenie się od innych fotografów?

    • Na pewno! Właściwie także do dociekliwości można to dopisać nawet. Interesowanie się jak coś zostało zrobione, analizowanie kadru, światła, emocji… Wszystko to jest bezcenne w nauce! Często nie docenia się, jak wiele można nauczyć się z czystej obserwacji tych, których prace najbardziej cenimy 🙂

  • Ja wciaz sie ucze i mam marzenie uchwycic chwile taka jaka mam w glowie, ale niestety ostatnio skonczylo sie na pol piorunie ;D Mam nadzieje ze wycwicze bardziej Cierpliwosc ;D Super wpis, dziekuje 😀

  • Niestety, większość fotografów to „pseudo artyści”.
    Mnie śmieszy jak ktoś nazywa się fotografem a o fotografii pojęcia nie ma !:(
    Sama przeszłam ten etap- wiem coś o tym. Moim problemem była kreatywność. Często bałam się zrobić komuś zdjęcie jakieś „nadprogramowe”, wstydziłam się wyjść do ludzi…

  • Pingback: Selfie dla zuchwałych, czyli jak wykonać dobry autoportret – Sztuka Retuszu()