kreatywne-zastosowanie-masek-w-Photoshopie

Łączymy dwa zdjęcia, czyli kreatywne wykorzystanie masek w Photoshopie

Kreatywne wykorzystanie masek

W poprzednim artykule mogliście zapoznać się z tym, jak działają maski – poznaliście też maski warstw dopasowania. Tym razem pokażę Wam, jak połączyć ze sobą dwa zdjęcia poprzez kreatywne wykorzystanie masek – i to wszystko przy użyciu wiedzy, którą już posiedliście (jeśli jednak nie wiesz, czym są maski w Photoshopie i jak z nich korzystać, koniecznie zajrzyj, co pisałam o maskach w poprzednim artykule). Wszystko, co będzie Wam potrzebne, to statyw, dwa zdjęcia i… kilka chwil w Photoshopie.

No to zaczynamy. I pamiętajcie: czasem proste rozwiązania bywają najlepsze!

Start!

Naszym dzisiejszym celem jest połączenie dwóch zdjęć tak, aby osiągnąć efekt najbardziej zbliżony do poniższego:

kreatywne wykorzystanie masek czyli podmiana odbić w Photoshopie

Robimy zdjęcia!

Przede wszystkim oba zdjęcia robimy w tym samym miejscu i w tych samych warunkach oświetleniowych – nasz aparat nie może zmienić swojego położenia nawet o centrymetr, bo to znacznie utrudniłoby nam pracę. Zatem statyw w ruch! 

Druga rzecz: przed przystąpieniem do projektu powinniśmy zdecydować, który z obiektów będzie głównym tematem zdjęcia. Ja zdecydowałam, że ważnym jest dla mnie, aby ostre było – przede wszystkim – odbicie w lustrze. To ono ma przyciągać wzrok odbiorcy.

Robimy zatem dwa zdjęcia: pierwsze zdjęcie, by złapać interesujące nas odbicie w lusterku – ustawiamy ostrość na odbicie (ponieważ to je wybrałam za temat zdjęcia). Drugi zdjęcie robimy, gdy podmienimy już obiekt przed lusterkiem; tutaj zachęcam do wyłączenia autofocusa, aby nasza ostrość pozostała w tym samym miejscu, w którym ustawiliśmy ją przy poprzednim zdjęciu. Dzięki temu lekkie rozmycie obiektu na pierwszym planie będzie wyglądało bardzo naturalnie.

Pozować nam będą:

robimy-zdjęcie-szturmowców

Ważne: w przypadku omawiania tego projektu połączyłam dwa zdjęcia, na którym ostra jest zarówno figurka, jak i jej podmienione odbicie. Nie sugerujcie się tym – po ukończeniu dokumentowania procesu obróbki krok po kroku, naprawiłam ten błąd, nakładając na figurkę sztuczne rozmycie. Ponieważ jednak temat sztucznego rozmycia jeszcze przed nami, skupcie się na tym, aby efekt rozmycia drugiego obiektu uzyskać już na etapie robienia zdjęcia.

NA MARGINESIE

Kreatywne wykorzystanie masek pozwala nam na łączenie na zdjęciu wielu różnych obiektów. Pamiętajcie jednak, że przy takich projektach jak ten, podstawą najprostszego łączenia dwóch kadrów jest… statyw! To on pozwala nam na uchwycenie dokładnie tego samego miejsca pod tym samym kątem – w taki sposób, aby nałożenie na siebie dwóch zdjęć trwało zaledwie chwilę i nie wymagało ręcznych dopasowywań. Wszystko, co musimy zrobić po nałożeniu obu zdjęć na siebie, to odkrycie przy pomocy maski tego, co chcemy, aby było widoczne, lub ukrycie tego, czego chcielibyśmy się pozbyć. Brzmi skomplikowanie? Sami zobaczcie, że to banalnie proste!

Zauważcie też, że mimo statywu zdarza się, że podczas naciskania migawki delikatnie przesuniemy aparat. Aby uniknąć takich rozbieżności między zdjęciami, warto używać pilota: wtedy możemy zrobić zdjęcie nie dotykając aparatu, tym samym zapobiegając jego przesunięciom. Jeśli jednak nie dysponujemy pilotem, śmiało możemy próbować bez. Wówczas musimy za to brać pod uwagę, że oba zdjęcia mogą się delikatnie różnić położeniem; w takim wypadku przesuwamy jedno z nich tak długo (narzędzie: „przesunięcie”), aż idealnie dopasujemy oba zdjęcia do siebie.

Otwieramy oba zdjęcia w Photoshopie

Najpewniej każde z nich otworzy nam się w innej zakładce, ale nie ma się czym przejmować. Otwieramy jedną z zakładek, a następnie naciskamy CTRL + A (na macu: CMND + A), dzięki czemu zaznaczymy całe zdjęcie.

zaznaczanie całego zdjęcia w Photoshopie

Następnie wybieramy kombinacje przycisków: CTRL + C (na macu: CMND +C), aby zdjęcie to skopiować. Teraz nie pozostaje nam nic innego, jak otworzyć drugie zdjęcie i… wcisnąć CTRL + V (na maku: CMND + V), aby oba zdjęcia pojawiły się w jednym pliku!

przeklejanie dwóch zdjęć do innego pliku - Photoshop

Zwróć uwagę, że niższą warstwą powinna być ta, którą uważasz za warstwę podstawową – za podstawową warstwę wybieramy zaś tę, której jedynie drobny element chcemy zmodyfikować. W tym wypadku naszą podstawową warstwą jest zdjęcie z małym szturmowcem, czyli ta znajdująca się na dole.

Ważne: jeśli warstwą podstawową jest u Ciebie warstwa znajdująca się wyżej, wystarczyć zamienić warstwy miejscami. Jedyne, co należy zrobić w takim wypadku, to kliknąć na warstwę podstawową (znajdującą się wyżej) i, przytrzymując lewy przycisk myszki, przesunąć ją pod niższą warstwę. I tadam! Jesteśmy gotowi do pracy.

Maskowanie

Do naszego drugiego zdjęcia (w tym wypadku zdjęcia z dużym szturmowcem) dodajemy maskę warstwy.

Ważne: Jeśli nie macie pojęcia, jak dodaje się maskę warstwy i czym jest maska, zajrzyjcie do artykułu, gdzie piszę o podstawowych sposobach pracy z maskami

kreatywne zmiany, praca na maskach w Photoshopie

Ponieważ z tego zdjęcia interesuje nas tylko odbicie i to je chcemy zachować, odwracamy maskę. Nie zdziwcie się, że nasz obraz się zmieni: odwracając maskę, chowamy obraz, do którego jest dołączona.

Nasze zdjęcie prezentuje się tak:

kreatywne zmiany, praca na maskach w Photoshopie

Pozostaje nam tylko zamalować na biało nasze lusterko, aby ukazać odbicie dorosłego szturmowca!

kreatywne zmiany, praca na maskach w Photoshopie

I tyle! To już! W ten zadziwiająco prosty sposób, poprzez kreatywne wykorzystanie masek, połączyliśmy dwa zdjęcia i zyskaliśmy zupełnie inny obraz. 

Po edycji kolorystycznej i poprawieniu kilku szczegółów, zdjęcie prezentuje się tak:

podmiana lustrzanego odbicia w Photoshopie

***

Sami przyznajcie: stworzenie tego zdjęcia okazało się prostsze, niż można było przypuszczać, prawda?

Jesteśmy też

Sztuka Retuszu

Uczymy retuszu, bo Photoshop jest fajny. Razem z Panem Kotem robimy też jutiuby, przy czym Pan Kot mniej, bo on głównie śpi.

Tutoriale z Photoshopa znajdziecie o, tu: www.youtube.com/sztukaretuszu
Jesteśmy też

Latest posts by Sztuka Retuszu (see all)

  • Ej genialne! 😀

  • Fajny pomysł 🙂 Challenge jednak to zrobić takie połączenie z jedną figurką 😉

    • Metoda jest dokładnie ta sama 🙂 A łączenie kilku zdjęć bywa bardzo przydatne – szczególnie, gdy mamy dwa ujęcia, gdzie na jednym np. dobrze wyglądają włosy, a na drugim twarz modelki. I pyk! łączymy dokładnie w ten sposób, co powyżej (czasem musimy się tylko bardziej nagimnastykować, by dobrze spasować zdjęcia ze sobą) i gotowe 🙂

    • Czy wtedy nie wystarczy nam więc tylko jedno zdjęcie? 😀
      Sama często z tej metody korzystam i łączę w ten sposób różne ujęcia z sesji – świetnie przydaje się wtedy, gdy np. na jednym zdjęciu podoba Ci się twarz modelki, ale to na drugim jej włosy są fajnie rozwiane. Zamiast więc wybierać między tymi kadrami, łączysz je tak, jak wyżej i tadaaaam! otrzymujesz wypadkową obu kadrów 😉
      Także faktycznie bardzo pomocna, a przede wszystkim mało skomplikowana metoda 🙂

  • Wow! Super efekt! Nie spodziewalam sie, ze tak mozna. Z checia bym sprobowala, choc Photoshopa nigdy nie obslugiwalam wiec na poczatku pewnie nie bedzie to tak latwe, ale praktyka czyni mistrza 😉

    • Na początku nic nie jest łatwe, ale jeśli się zdecydujesz, to postaram się pomóc przejść przez ten proces bezboleśnie 😉 Właśnie z tego powodu powstał kanał na YouTube, gdzie omawiam proste techniki krok po kroku – nikt przecież nie mówił, że musisz umieć wszystko w jednej minucie, więc czemu po prostu trochę się tym nie bawić! 🙂

  • Bardzo fajne połączenie 😀 I efekt końcowy cudowny <3

  • Magda Lena

    A ja nie wiem czy dałabym sobie z tym radę, bo jak pisze kilka osób pode mną, Photoshopa obsługiwać nie umiem 😉 Wyszedł Ci świetny efekt!

    • Jak to mówią: „strach ma wielkie oczy” 😉 Z tą instrukcją krok-po-kroku na pewno dałabyś sobie radę! 🙂

  • Photoshop to dla mnie cały czas czary mary, ale Twoje instrukcja wydaje się być prosta. Może kiedyś spróbuję się na nowo zaprzyjaźnić z tym programem 😉

  • Wspaniały efekt! Dla mnie jednak to czarna magia. 🙂

  • Zora

    rewelacja! 🙂

  • Justyna Witkowska

    tutorial obłędny, ale dla mnie to jeszcze czarna magia 😀 zrobiłam pierwszy krok i otworzyłam photoshopa. progres.

  • Dwa ostatnie zdjęcia pokazują jednak jak wiele zależy od samej kolorystyki. Fantastyczny efekt i świetnie wytłumaczone 🙂

    • Dokładnie: kolorystyka jest bardzo ważna – potrafi całkowicie zmienić odbiór zdjęcia! 🙂 To, w jaki sposób operować kolorem i jak w najprostszy sposób wprowadzać zmiany tego typu, będę niedługo omawiać. Bardzo dziękuję Ci za komentarz 🙂

      • Fajnie, że chcesz to opisać. Wydaje mi się, że właśnie takie operowanie kolorem jest nawet trudniejsze niż sama „klikologia” w Photoshopie. Tu potrzeba nico wyczucia…

  • Super poradnik 🙂 Naprawdę dobrze wytłumaczone 🙂

  • Nie korzystam z Photoshopa, znam tylko Corela i jestem ciekawa, czy i tam mogłabym osiągnąć takie efekty.

    Bardzo ciekawy wpis, przeczytałam go z dużym zainteresowaniem. No i efekt końcowy jest świetny! Ale to także zasługa naprawdę dobrych zdjęć 🙂

    • Podobny efekt możemy osiągnąć z każdym programem, który pozwala nam na pracę na maskach – także zachęcam do eksperymentów! 🙂

  • Będę musiała pobawić się kiedyś więcej w Photoshopie. Uzyskałaś świetny efekt!

  • Bardzo długo szukałam bloga o tematyce takiej jak twój, który będzie przejrzysty i dla mnie w pełni zrozumiały. Strasznie się cieszę, że Cię znalazłam, będę odwiedzać regularnie i mam nadzieję, że uda mi się sporo nauczyć!

    • Bardzo się cieszę! Mam nadzieję, że znajdziesz tu wszystko, czego Ci trzeba – w razie czego śmiało pisz 🙂

  • Super poradnik! I do tego wszystko prosto wytłumaczone 🙂

  • Od kilku lat nie bawiłam się w robienie foto montaży. Nie mam do tego ostatnio cierpliwości.

  • Kiedy jeszcze kilka dni temu chwaliłaś się na FB, że będziesz pisać o postprodukcji zagadnąłem, że miałem nadzieję, że nie będzie to o Photoshop. Zaprzeczyłaś, że będziesz tylko o tym programie pisać. Ciekawostką jest, że troszkę oszukałaś. Rzeczy które wykonujesz, które pokazujesz i opisujesz nie są zależne od używanego programu. Ty robisz to na podstawie Pchotoshop. Równie dobrze te wszystkie rzeczy można wykonać w Gimp. Dzięki temu z zainteresowaniem czytam Twoje artykuły i czasem dowiaduję się czegoś nowego. Pozwalają mi się one uczyć, mimo iż nie korzystam tak w sumie z PS, a z Gimpa właśnie. I tak przed momentem pokazałaś jak łatwiej zrobić fotomontaż niż ja zazwyczaj to robiłem. Osobiście zamieniłbym dużego szturmowca na małego zamiast odbicia, ale już widzę pewne niedociągnięcia mojego planu. Z każdego artykułu można coś pożytecznego wywnioskować i czegoś się nauczyć… mimo iż de facto to rzeczy które już znam. To się nazywa szlifowanie umiejętności. Zapewne niedługo będziesz opisywać coś czego jeszcze nie potrafię. Z niecierpliwością więc czekam na kolejny artykuły.

    Pozdrawiam.

    • Zgadza się – a artykule o Photoshopie pisałam, że część rzeczy, które tu pokazuję na tym etapie, na pewno da się osiągnąć w innych programach graficznych: w końcu narzędzia takie jak łatka, stempel i praca na maskach jest możliwa w różnych programach, tj. nie jest wyłączną wartością Photoshopa. I to jest właściwie całkiem fajne, bo jeśli znasz swój program dość dobrze – na przykład Gimpa – to możesz osiągnąć ten sam efekt właśnie w nim, choć ja opieram się właśnie na Photoshopie 🙂 Przy zaawansowanych technikach, obawiam się, to już się może nie udać, ale hej!, odkąd zobaczyłam prace faceta, który tworzy niesamowite obrazki przy użyciu programu Excel (sic!), to już nic mnie nie zdziwi 😉
      Cieszę się, że wyciągnąłeś z tego artykułu coś dla siebie. Mam nadzieję, że w przyszłości uda mi się zaskoczyć Cię czymś zupełnie nieznanym 😉 Najważniejsze jednak, by było to przydatne. Jeśli jest więc jakiś efekt, którego osiągnięcie szczególnie Cię nurtuje, koniecznie daj znać 🙂

      Pozdrawiam Cię zwrotnie,
      Sit