usuwamy element ze zdjęcia Photoshop Sztuka Retuszu

Jak usunąć niechciany element ze zdjęcia

Mieliście kiedyś tak, że przeglądając zdjęcia stwierdzaliście, że w tle znajduje się element, który psuje cały odbiór Waszej pracy i pluliście sobie w brodę, że nie zauważyliście tego wcześniej? A może robiliście zdjęcia w miejscu często uczęszczanym przez ludzi i zwyczajnie chcielibyście pozbyć się ich z kadru? Jeśli wiecie, o czym mówię, to te trzy proste sposoby na pewno Wam się spodobają.

Wersję wideo tego wpisu znajdziecie tutaj, a tych, co wolą na ten temat czytać, zapraszam do lektury. 

„Z usuwaniem niechcianych elementów ze zdjęcia jest trochę jak z kopaniem dziury, by posadzić drzewko – możesz użyć do tego różnych narzędzi i efekt będzie ten sam. Tylko czy warto kopać łyżeczką do herbaty, jeśli masz pod ręką łopatę?”

Przedstawię Wam trzy najpopularniejsze i jednocześnie najszybsze narzędzia do usuwania niechcianych elementów, w które to zaopatrzył nas Photoshop. Jeśli ktoś z Was wciąż ma wątpliwości, dlaczego używam akurat tego programu, odsyłam do artykułu na ten temat, pozostałych zaś zapraszam do tekstu. 

Poniższe zdjęcie wykonałam na Malcie – konkretnie na Gozo, które należy do archipelagu Wysp Maltańskich. Musicie bowiem wiedzieć, że w podróży zwykłam robić zdjęcia wielu różnych lokalizacji, by móc je później wykorzystać przy innych pracach (w jaki sposób wykorzystać, pokażę Wam już niebawem). Miejsce to spodobało mi się ze względu na swój wyraźnie piracki wydźwięk – oczami wyobraźni widziałam tam już wraki rozbitych statków i piratów opijających rumem udany napad. Tyle że… no właśnie. Poniższe zdjęcie jest świetnym przykładem takiego obrazu, którego odbiór psuje… obecność innych turystów! Ale przecież nie zmusisz ich wszystkich, by stamtąd zeszli na czas robienia przez Ciebie zdjęcia, a czekanie, aż z pola widzenia znikną wszyscy człekokształtni, mogłoby trwać miesiącami. Umówmy się: nie mamy na to czasu. Zamiast tego, naprawimy to inaczej.

WAŻNE: Pamiętajcie, aby przed przystąpieniem do edycji zdjęcia dokonać kopii tła. Nigdy nie pracujcie na jednej warstwie! Jeśli bowiem będziecie chcieli cofnąć wprowadzone przez Was zmiany, a będziecie pracować jedynie na jednej warstwie, nie będzie to już możliwe.

Aby utworzyć kopię, po otwarciu zdjęcia w programie Photoshop najedź na warstwę kursorem (domyślnie: okno po prawej stronie) i kliknij nań prawym przyciskiem myszy, a następnie wybierz opcję: „Powiel warstwę…”. Zwracaj też uwagę na to, aby podczas edycji to warstwa kopii była zaznaczona – aby oznaczyć warstwę jako aktywną, wystarczy kliknąć nań prawym przyciskiem myszy.

kopiowanie warstwy tła

A teraz przechodzimy do praktycznej części artykułu 🙂

Zdjęcie początkowe prezentuje się tak – sami przyznacie, że obecność turystów mocno psuje odbiór…

jak usunąć niechciany element ze zdjęcia

 

1. Wypełnienie z uwzględnianiem zawartości, czyli tzw. „content aware”

To jedno z najbardziej zautomatyzowanych i niedawno udoskonalanych narzędzi w programie Photoshop, które klasyfikuję jako jedną z tzw. funkcji ukrytych – czyli tych, których nie znajdzie się na pasku z narzędziami. Aby skorzystać z tej opcji, wybieramy z menu po lewej stronie narzędzie lasso:

jak usunąć niechciany element ze zdjęcia

A następnie obrysowujemy obiekt, który chcemy ze zdjęcia usunąć. W naszym przypadku jest to para z niemowlęciem.

Obrysowany obiekt prezentuje się tak, jak poniżej: wokół niego pojawiają się migoczące, przerywane linie. Pamiętajcie, żeby oznaczyć cały obiekt – dokładność nie jest istotna, o ile oznaczony obiekt w całości znajduje się wewnątrz zaznaczenia. Jeśli macie poczucie, że powinniście poprawić oznaczenie, wystarczy, że klikniecie obok i oznaczenie zniknie – możecie wówczas spróbować raz jeszcze: aż do momentu, aż będziecie zadowoleni.

Moje oznaczenie widać poniżej:

jak usunąć niechciany element ze zdjęcia

Następnie klikamy prawym przyciskiem myszy i z rozwiniętego menu wybieramy opcję: „Wypełnij…”

jak usunąć niechciany element ze zdjęcia

Okno dialogowe, które wyskoczy zaraz po tym, powinno prezentować się tak:

jak usunąć niechciany element ze zdjęcia

Jeśli z jakiegoś względu okno ma inne wartości, zmieńcie je na takie, jak widać powyżej, a następnie kliknijcie „ok”.

Efekt, jaki otrzymujemy, prezentuje się tak:

jak usunąć niechciany element ze zdjęcia

Jak widzimy, narzędzie poradziło sobie całkiem dobrze: z tej odległości (a mowa tu o dużym zbliżeniu – przypominam) nie widzimy wcale niczego dziwnego, co kazałoby nam podejrzewać, że autor zdjęcia bezceremonialnie wyciął zeń dwoje dorosłych ludzi i jednego bardzo małego 😉

Wypełnienie z uwzględnieniem zawartości

ZALETY:

  • świetnie sprawdza się przy usuwaniu niechcianych elementów tła
  • bardzo szybkie, w pełni zautomatyzowane działanie
  • pozwala na używanie tego samego narzędzia wielokrotnie w tym samym miejscu

WADY:

  • nie sprawdza się przy pracy na mało kontrastowym tle (potrafi nie rozróżnić wartości)
  • nie sprawdza się przy pracy bardzo szczegółówej
  • niemożność kontrolowania zmian (automatyka narzędzia)
  • niekiedy gubi się przy krawędziach lub jeśli w bliskim sąsiedztwie zaznaczonego obszaru znajduje się element o mocno odbiegającym kolorze lub fakturze

2. Łatka

Jedno z prostszych, popularnych narzędzi w programie Photoshop. Przydaje się także przy podstawowym retuszu skóry, warto więc o nim pamiętać.

Łatkę znajdziecie na pasku narzędzi pod ikonką przedstawiającą… łatkę 😉

jak usunąć niechciany element ze zdjęcia

Kolejnym krokiem ponownie jest oznaczenie obiektu, który chcemy usunąć – tym razem jest to jednak siedząca na skałach kobieta.

jak usunąć niechciany element ze zdjęcia

Aż do tego momentu używanie łatki wygląda tak, jak używanie lasso – po prostu oznaczamy obiekt. A co później?

Łatka zamienia zaznaczoną przez nas zawartość na inną, którą jej wyznaczymy. Jedyne więc, co musimy teraz zrobić, to… najechać wskaźnikiem na zaznaczone przez nas pole, nacisnąć lewy przycisk myszy, przytrzymać go i… przesunąć w miejsce, którym chcemy zastąpić nasz zaznaczony obiekt! Może brzmieć to skomplikowanie, ale w praktyce wygląda to bardzo prosto:

jak usunąć niechciany element ze zdjęcia

Nie sugerujcie się jednak strzałkami – równie dobrze możecie wybrać punkt wyżej lub niżej naszego obiektu: to zależy tylko od Was. Ja wybrałam jednak skaliste miejsce po lewej stronie obiektu: czyli takie, które wydawało mi się najbardziej odpowiadające temu, jak powinno wyglądać to miejsce po usunięciu mojego obiektu. Które dokładnie miejsce wybrałam, widzicie poniżej.

jak usunąć niechciany element ze zdjęcia

Pamiętajcie, że zależy nam przede wszystkim na tym, by oszukać oko – szukajcie więc takiego miejsca podmiany, które najlepiej pasuje. Osobiście polecam zawsze zwracać uwagę na najbliższe miejsca – ze względu na światło, ale też… fakturę! Faktura jest szczególnie ważna w przypadkuużywania łatki przy retuszu skóry.

Efekt użycia łatki:

jak usunąć niechciany element ze zdjęcia

Łatka

ZALETY:

  • sprawdza się przy usuwaniu niechcianych elementów zarówno z tła, jak i np. ze skóry
  • pełna kontrola nad narzędziem
  • szybkie działanie
  • pozwala na używanie tego samego narzędzia wielokrotnie w tym samym miejscu

WADY:

  • powtarzalność wzoru (kopiuje idealnie to, co zaznaczymy), które oko sprawnie wyłapuje
  • nie sprawdza się przy tłach o mocno widocznej teksturze lub przy zdjęciach mocno zaszumionych oraz o wyraźnych przejściach tonalnych (pozostawia nieładne, rozpikselowane obwódki wokół zmian)
  • gubi się przy krawędziach lub jeśli w bliskim sąsiedztwie zaznaczonego obszaru znajduje się element o mocno odbiegającym kolorze lub fakturze

3. Stempel

Stempel to najbardziej popularne narzędzie. Nie dlatego, że działa najszybciej lub jest najwygodniejsze – stanowi jednak podstawowe narzędzie w wielu innych programach graficznych, istnieje więc spora szansa, że nawet jeśli włączacie Photoshopa po raz pierwszy, to znacie już zasadę posługiwania się stemplem 🙂

Stempel znajdziemy na pasku narzędzi po lewej stronie:

jak usunąć niechciany element ze zdjęcia

Z rozwijanej listy wybieramy stempel (nie stempel ze wzorkiem). Następnie najeżdżamy kursorem na nasz obrazek i klikamy prawym przyciskiem myszki – wyświetli nam się wówczas dodatkowy panel edycji naszego pędzla: w tym wypadku, ponieważ pracujemy na elementach w tle, które nie wymagają wielkiej precyzji, wybieram dość duży pędzel – niestety, screenowanie nie rejestruje kursora, także sama informacja musi Wam wystarczyć. Gdyby ktoś jednak był ciekawy, w tym wypadku wielkość mojego pędzla odzwierciedla około 1/8 obiektu, który chcę usunąć. Dodatkowo zmniejszam twartość pędzla na 5% – zależy mi na tym, by pędzel był miękki, dzięki czemu stemplowane przeze mnie miejsca pięknie wtopią się w tło.

Zmiany zapisywane są w trakcie ich wprowadzania, wystarczy więc, że klikniemy gdziekolwiek, aby panel edycji pędzla (w tym wypadku: „pędzla stempla”) zniknął i już możemy przystępować do pracy.

jak usunąć niechciany element ze zdjęcia

Aby wybrać próbkę, którą chcemy zamalować nasz niechciany obiekt, musimy kliknąć na wybrane miejsce, jednocześnie przytrzymując przycisk alt. Jeśli macie trudności z zapamiętaniem tej zależności, to możecie wyobrazić sobie, że to jak z nabieraniem farby na pędzel: przy czym całe zdjęcie jest naszą paletą, z której możemy pobierać farbę, zaś przytrzymanie altu odzwierciedla sam ruch maczania pędzla w farbie.

Jedyne, co następnie musimy zrobić, to… zacząć zamalowywać nasz obiekt! Stempel jest o tyle przyjemnym narzędziem, że – po najechaniu kursorem na dany obiekt – daje nam podgląd (czyli pokazuje, jaką wartością tła zamaluje dane miejsce). Poniżej widać, jak najechałam pędzlem na nogi obiektu:

jak usunąć niechciany element ze zdjęcia

Pamiętajcie też, że w każdej chwili możecie ponownie „zamoczyć pędzel w farbie”. Wystarczy, że wybierzecie inne miejsce i przytrzymacie klawisz alt, klikając nań. Photoshop automatycznie wybierze to miejsce jako „obraz docelowy”, którym sukcesywnie – zgodnie z ruchem Waszego pędzla – będzie zamalowywał dany obiekt.

Zatem zamalowujemy:

jak usunąć niechciany element ze zdjęcia

Stempel

ZALETY:

  • narzędzie powszechnie znane i dostępne w wielu różnych programach graficznych
  • sprawdza się przy usuwaniu niechcianych elementów zarówno z tła, jak i np. ze skóry
  • pełna kontrola nad narzędziem
  • pozwala na używanie tego samego narzędzia wielokrotnie w tym samym miejscu
  • sprawdza się także przy tłach o mocno widocznej teksturze i przy zdjęciach mocno zaszumionych (wymaga jednak precyzji ze strony użytkownika)

WADY:

  • widoczna powtarzalność wzoru (kopiuje idealnie to, co zaznaczymy), które oko sprawnie wyłapuje
  • aby efekt był zadowalający, często trzeba wykonać pracę wielokrotnie (nie wystarczy pobrać jednej próbki i zamalować całość niechcianego obiektu)
  • jest czasochłonne

Podsumowując…

Oczywiście – tak jak pisałam na wstępie – Photoshop daje nam ogrom narzędzi, dzięki którym możemy osiągnąć ten sam efekt – w tym wypadku: usunąć niechciane elementy z tła. Mam nadzieję jednak, że te trzy najbardziej powszechne i najprostsze przydadzą Wam się w szczególności, a do niektórych z nich będziemy jeszcze wracać 🙂 Pamiętajcie też, że narzędzia te można dowolnie łączyć i wymieniać – dobrze też, byście spróbowali każdego z nich i sami przekonali się, które najbardziej lubicie i przy których zdjęciach sprawdzają się najbardziej.

Na zachętę wrzucam Wam raz jeszcze zdjęcie przed

jak usunąć niechciany element ze zdjęcia

…i zdjęcie po usunięciu wszystkich niechcianych elementów:

jak usunąć niechciany element ze zdjęcia

***

Przyznajcie – duża zmiana, co? 😉

Jesteśmy też

Sztuka Retuszu

Uczymy retuszu, bo Photoshop jest fajny. Razem z Panem Kotem robimy też jutiuby, przy czym Pan Kot mniej, bo on głównie śpi.

Tutoriale z Photoshopa znajdziecie o, tu: www.youtube.com/sztukaretuszu
Jesteśmy też

Latest posts by Sztuka Retuszu (see all)

  • Dominika

    Znam niektóre z tych technik 🙂 i używam kiedy muszę – ostatnio usuwałam z nieba „kable” w pobliżu pięknej katedry 🙂 Jestem fotoszopowym laikiem i cieszę się, że odnalazłam taki blog. Będę czytać i się uczyć 😀

  • Dzięki za ten wpis! Nawet nie wiem, ile razy wkurzałam się, że zdjęcie nie nadaje się do publikacji z jakiegoś jednego nie-do-końca-miłego dla oka elementu. W weekend będę testować Twoje rady!

  • A jak się ma sposób pierwszy do punktowego pędzla korygującego? Nie będzie to ten sam efekt? Właśnie z tego korzystam najczęściej, chyba że zależy mi też na odwzorowaniu faktury (np. skóra w wypalonym miejscu), wtedy wybieram łatkę. Ze stempla nigdy nie korzystałam, nawet nie wiedziałam, że można tak go wykorzystywać 🙂

    • Punktowy pędzel korygujący jest w porządku przy mniejszych elementach (np pojedynczy mały człowiek w tle) i gdy mamy z czego czerpać próbkę (pobiera ją z miejsc bezpośrednio wokół zamalowanego elementu) – nie działa jednak na tle kompletnie przezroczystym (kiedy np. wykadrujemy zdjęcie „na większe”). A dzięki content aware możemy poszerzyć zdjęcie… i brakujący teren uzupełni się domyślnie! Do omawiania tego narzędzia w przypadku „dorabiania tła” na pewno jeszcze wrócę, bo jest bardzo przydatne, a rzadko się o tym wspomina. W każdym razie: na pewno jest to dużo potężniejsze narzędzie niż klasyczny pędzel korygujący. Plus healing brush, o którym mówisz, ma często ten problem, że gubi się przy fakturze – mianowicie nieco rozmywa zamalowane miejsce. Content aware określiłabym więc jako mieszankę healing brusha i stempla: czyli oprócz tego, że usuwa daną zmianę, to dodatkowo powiela fakturę, którą wykrywa w okolicy próbkowanego miejsca, ale też – w przeciwieństwie do stempla – nie jest „sztywny”, bo program dobiera obraz tak, by zgadzał się z sąsiadującymi.
      Nie jestem pewna czy to, co napisałam, jest faktycznie czytelne w odbiorze – ale niedługo zamierzam wrócić do tematu content aware i mam nadzieję, że na przykładach będzie to wyraźniejsze 🙂

      • Może po prostu zawsze potrzebowałam takiego retuszu, że pędzel i łatka starczyły 🙂 Czekam więc na więcej wpisów na ten temat, na pewno będę zaglądała 🙂

  • Super artykuł, czekam z niecierpliwością na kolejne, bo tak jak przyznałem na facebooku z retuszem u mnie kiepsko. Dodatkowo mam ten problem, że jak przyzwyczaję się do jakiegoś danego rozwiązania to wykonuję wszystko za jego pomocą totalnie ignorując to co producent dodaje w kolejnych wersjach programów, a co mogłoby mi ułatwić pracę. Na przykład, mimo że aktualnie w firmie pracuję na PS CC to nigdy nie użyłem content aware, bo uczyłem się photoshopa na wersji CS3 i mam przyzwyczajenia stamtąd.

    • Nie ma niczego złego w tym, że używamy pewnych narzędzi dlatego, że najbardziej przypadły nam do gustu – póki spełniają swoją rolę. Ważne tylko, by wiedzieć, jak zrobić coś inaczej, gdy nasze standardowe narzędzia sobie nie radzą, co niestety czasem się zdarza. Mam nadzieję, że znajdziesz tu przydatne informacje 🙂

  • Bardzo dokładnie wszystko wytłumaczone. Taka wiedza przyda się nie każdemu użytkownikowi PS. Sama najczęściej korzystam z łatki:)

  • Ciekawe i przydatne informacje, zapisuję stronkę do ulubionych!

  • W Photoshop, z resztą nie tylko, jest jeszcze fajne narzędzie to usuwania elementów ruchomych ze zdjęcia. Wymaga to jednak kilku-kilknastu klatek, statywu i cierpliwości, aby narzędzie zadziałało prawidłowo. Twój sposób szybszy, przynajmniej na etapie wciskania spustu migawki. 🙂

    • Jest, jest, to prawda! Acz przy tym kadrze, którego użyłam tutaj, musiałabym zrobić naprawdę wiele zdjęć… a i tak by mi kilka typków tam zostało, bo zwyczajnie część ludzi przesiadywała na skałach 😉 Za to przy bardzo ruchliwych atrakcjach turystycznych metoda, o której mówisz, faktycznie bywa bardzo przydatna – o ile faktycznie ma się czas, żeby te kilkanaście zdjęć zrobić. Osobiście najczęściej fotografuję ludzi, więc nawet o tej metodzie nie pomyślałam, by omówić ją przy tej okazji 🙂 Myślę, że temat wróci, gdy zacznę pisać nieco o fotografii krajobrazowej i typowo turystycznej 🙂

  • Ja najczęściej korzystam z ostatniego sposobu – dwóch pierwszych nie znałam w ogóle 😉

  • Świetnie Ci to wyszło! Ten pierwszy sposób był mi całkowicie nieznany. Na pewno wypróbuję jak będzie okazja 🙂

    • „Content aware” sprawdza się też świetnie, gdy chcemy dorobić nieco tła… ale nie mamy z czego! Także na pewno jeszcze do tej funkcji będę wracać w innych artykułach. Wypróbuj i koniecznie daj znać, jak się u Ciebie sprawdził 🙂

  • Super pomocne- ostatnio kilka godzin spędziłam kombinując, jak tu usunąć niechciany element, zanim sama doszłam do rozwiązania. A tu proszę- jasny, konkretny opis, idealny dla osób takich jak ja, czyli kompletnie zielonych jeśli chodzi o obrabianie zdjęć :).

    • Cieszę się, że uważasz artykuł za pomocny 🙂 A bycie zielonym to świetny etap – jest jeszcze tyle świetnych rzeczy do odkrycia! 😀 Gdy zaczynałam spisywać listę postów do napisania (zanim ostatecznie strona ruszyła), zastanawiałam się nad tym, co mnie samej sprawiało problem na samym początku zabawy z postprodukcją i na pierwszy rzut wybrałam właśnie wycinanie niepotrzebnych elementów z tła. Ale może byłabyś w stanie wymienić mi kilka tematów, o których chciałabyś przeczytać w pierwszej kolejności? 🙂

      • Wiesz, ja generalnie robienie zdjęć ograniczam obecnie do biżuterii. Zachęcam do spojrzenia na moją stronę – tam bardzo dobrze widać, jak źle na początku te zdjęcia wyglądały, a jak wyglądają teraz.
        Natomiast dalej nie wiem, na co zwracać uwagę przy fotografii – które rzeczy można naprawić za pomocą retuszu, jak połączyć dwa zdjęcia tak, aby nie było widać krawędzi, czy można zatuszować odbicie robiąc zdjęcie kamienia, jak pracować z kolorami tak, aby nie wyszły przerysowane, czy ustawić rozmycie.

        Photoshop jest tak rozbudowany, że jak zresztą sama zauważyłaś w tym artykule jest nieprawdopodobna lista opcji o których człowiek nie ma nawet pojęcia ;). Ale wszystko powolutku. Będę obserwować i się uczyć- zarówno zasad samego wykonania zdjęcia jak i pracy nad nim.

        pozdrawiam cieplutko 😉

      • Jestem z tych, co to zawsze powtarzają, że w postprodukcji da się zrobić wszystko – pytanie tylko, czy warto. Jeśli więc możesz uniknąć czegoś już na etapie robienia zdjęcia, to najlepiej jest unikać. Jeśli nie, to na pewno da się to naprawić w postprodukcji, tylko czasem bywa to bardzo czasochłonne. Niemniej na pewno jest to do zrobienia 🙂
        Przeglądałam Twojego bloga, bo bardzo mi się Twoje zdjęcia podobają. Tym bardziej informacje o tym, co by Ci się jeszcze przydało, są dla mnie bardzo wartościowe 🙂
        Co do łączenia zdjęć tak, by nie było widać krawędzi – masz na myśli wtapianie (np. elementu z innego zdjęcia w drugie)? Czyli o pracę na maskach? To świetny temat na kolejny artykuł, bo maski nie raz ratują nam życie – szczególnie, gdy mamy dwa zdjęcia, przy czym na jednym np. modelka wygląda świetnie, ale ma zamknięte oczy, na drugim zaś oczy ma otwarte. Używanie masek sprawia, że nie musimy wybierać między tymi dwoma kadrami – możemy je po prostu połączyć! 🙂 Sama pracuję na maskach przy każdym projekcie, nawet jeśli nie łączę dwóch różnych zdjęć. A umiejętność ta przydaje się przy każdego rodzaju fotografii, nie tylko przy fotografii ludzi – przy fotografii biżuterii na pewno również byłoby to dla Ciebie bardzo przydatne.
        Kolory to rzecz bardzo subiektywna, choć faktycznie o przerysowanie nie jest trudno. Tu najczęściej pomaga własne wyczucie i… skalibrowany monitor 😉 O tym też postaram się więc napisać w najbliższym czasie.
        Bardzo dziękuję Ci za informacje – gdybyś z czasem stwierdziła, że jest coś jeszcze, o czym wiedza by Ci się przydała, koniecznie pisz! Tematów do omówienia jest ogrom i bardzo ciężko wybrać kolejność, a najistotniejszym jest dla mnie to, by faktycznie omawiać kwestie, które mogą się najbardziej przydać 🙂