fotografia konceptualna przykłady

Sit Zone Art i fotografia konceptualna, czyli o co w tym wszystkim chodzi

Tak naprawdę ta historia powinna zaczynać się tak: miałam dwadzieścia trzy lata, gdy moi rodzice oznajmili mi, że adoptowali orangutana. Wrócili właśnie z Borneo i przy porannej kawie wetknęli mi pod nos zdjęcie wyjątkowo nieładnego orangutaniego dziecka, radośnie pokrzykując: „To twój brat, to twój brat!”

No, ale tak nie zacznę. Nie żeby to nie miało miejsca – bo miało, wierzcie lub nie – a jedynie dlatego, że może raczej powinnam zacząć od tego, kim ja właściwie jestem, a nie kim jest mój młodszy brat.

Ekhem. Także tego. Do orangutana jeszcze wrócimy.

Z napisaniem pierwszego tekstu o sobie prywatnie długo się wzbraniałam. Zawsze uważałam, że aby poznać artystę, wystarczy spojrzeć na jego prace. Wyszłam też z założenia, że najpierw chciałabym się podzielić z Wami wartościową treścią, nim zacznę pisać o luźniejszych sprawach. Niemniej zdałam sobie sprawę, że przecież wielu z Was chciałoby wiedzieć, kim jestem i czym właściwie się zajmuję. Może więc czas zaprzestać unikania odpowiedzi 😉 

O projekcie „Sztuka Retuszu”

Zatem – ekhem, ekhem – z tej strony Sit, lepiej znana też jako Sit Zone ArtPod tą nazwą realizuję wiele projektów, udzielam się na forach fotograficznych i tłukę do głowy wiedzę młodym adeptom fotografii i retuszu.

Jak zauważyliście, ta strona funkcjonuje pod inną nazwą i to nie bez powodu. Od początku nie chodziło o to, by strona ta była o mnie, choć piszę, oczywiście, z własnego doświadczenia. Chciałam stworzyć miejsce, gdzie każdy będzie mógł nauczyć się podstaw retuszu – a i bardziej zainteresowani tematem znajdą przydatne informacje. Dlaczego? Otóż wśród wielu polskich fotografów panuje przekonanie, że postprodukcja to zło konieczne. Zawód retuszera w naszym kraju praktycznie nie istnieje, a polskojęzycznych źródeł wiedzy na ten temat wciąż brakuje. Mając do wyboru ubolewanie nad tym faktem i próbę zmiany tego… wybrałam to drugie.

Oddaję więc w Wasze ręce stronę o mało przewrotnym tytule: „Sztuka Retuszu”. Mam nadzieję, że znajdziecie tu wszelką potrzebną Wam wiedzę na temat postprodukcji zdjęć – przede wszystkim jednak liczę na Wasz czynny udział, tak przez komentowanie, jak i sugerowanie tematów, o których chcielibyście czytać. Muszę przy tym prosić Was o uzbrojenie się w cierpliwość – omówienie samych podstawowych narzędzi zajmie kilkanaście artykułów, ale liczę, że z czasem tematów uzbiera się tu na tyle dużo, iż każdy znajdzie coś dla siebie.

Fotografia konceptualna, kim jest Sit Zone Art

Fotografia konceptualna

Moją specjalizacją jest fotografia konceptualna. Wiem, wiem, brzmi jak jakiś potwór spod łóżka… Od razu więc wyjaśniam: fotografia konceptualna zrodziła się z potrzeby ukazania tego, w jaki sposób artysta postrzega świat. Nie ma więc wiele wspólnego z odzwierciedlaniem rzeczywistości w klasycznym rozumieniu tego słowa. Opiera się przede wszystkim na koncepcji przyjętej przez fotografa, często spychając na bok techniczne aspekty samej fotografii. Mówiąc prościej: przede wszystkim ważna jest treść zdjęcia.

Czego więc najczęściej dotyczą moje projekty? Cóż, w moim świecie dziewczynka dotyka lustra i przenosi się do krainy baśni, zakochana w księżycu kobieta kołysze swego wybranka do snu, a ciało Ofelii wciąż unosi się wśród trzcin…

Hm, jakby się więc nad tym zastanowić, to moje prace chyba najczęściej dotyczą mrocznej strony ludzkiej natury. Tak po prostu.

Garść informacji dodatkowych

Jestem kompletnie uzależniona od Photoshopa (gdybyście mieli wątpliwości, dlaczego akurat wybrałam ten program, to odsyłam do artykułu: Dlaczego Photoshop – czyli jaki program do obróbki zdjęć). Po godzinach zaś – czyli wtedy, gdy nie realizuję własnych projektów – zarabiam na życie retuszowaniem zdjęć innych artystów. No i… publikuję.

O sobie pisze się bardzo trudno – jeśli ktoś z Was już to robił, to pewnie wie. Poza tym wychodzę z założenia, że ze sztuką jest jak z dobrym dowcipem: jeśli musisz go tłumaczyć, to widocznie nie jest taki dobry. Ponieważ jednak okazuje się, że czasy się zmieniły i teraz byle Pan Andrzej z Internetów może okrzyknąć się specem od Czegoś, to właściwie należałoby coś więcej napisać o swojej wiedzy na temat tego Czegoś, jeśli chce się pozostać wiarygodnym. A najlepiej to byłoby się chwalić tym, czego to się nie osiągnęło. 

„Ze sztuką jest jak z dobrym dowcipem – jeśli musisz go tłumaczyć, to widocznie nie jest taki dobry.”

Nie jestem w tym jednak najlepsza i zakładam, że im człowiek więcej się chwali, tym mniej reprezentuje, pozwolę sobie więc w ramach autoprezentacji podrzucić po prostu kilka linków – jeśli ktoś z Was będzie chciał dowiedzieć się czegoś więcej na temat moich prac (choćby tak bardzo ogólnikowo), to może zerknąć na poniższe strony. Co prawda większość moich zdjęć publikowana jest w magazynach drukowanych i niejako nie ma do nich dostępu z poziomu przeglądarki, tak gdzieś tam w Sieci krąży kilka artykułów i wywiadów, które mogą coś tam Wam powiedzieć. Może nawet jakąś osobną zakładkę kiedyś zrobię, żeby łatwiej było sprawdzić, kim właściwie jest ta cała Sit. Póki co jednak ten krótki wstęp musi wystarczyć 😉

Jeśli jednak macie jakieś pytania, śmiało je zadawajcie.

Linki informacyjne:

Szeroki Kadr 

WHIM! Magazine

Stubborn Magazine (tear sheet)

notatka z Kreatywnika 😉

Zapraszam też na fanpage Sit Zone Art, gdzie regularnie dzielę się swoimi pracami. Jeśli zaś bardziej interesuje Was instagram, to i tam znajdziecie moje konto – ale ostrzegam, oprócz zdjęć z backstage’u natkniecie się tam na pewno także na zdjęcia kotów, bo jak to tak bez kotów można! 😉

***

Zacznijmy więc jeszcze raz: jestem Sit i mam nadzieję zarazić Was swoją pasją do Photoshopa.

 

 

Jesteśmy też

Sztuka Retuszu

Uczymy retuszu, bo Photoshop jest fajny. Razem z Panem Kotem robimy też jutiuby, przy czym Pan Kot mniej, bo on głównie śpi.

Tutoriale z Photoshopa znajdziecie o, tu: www.youtube.com/sztukaretuszu
Jesteśmy też

Latest posts by Sztuka Retuszu (see all)

  • Witaj Sit! W końcu do Ciebie trafiłam, z czego się bardzo cieszę:) Uwielbiam Twoje prace!:) Pozdrawiam serdecznie:)

  • Jak się ogląda tę masówkę, to aż człowiek łaknie zdjęć z duszą… I myślę sobie, że technicznej strony można ludzi nauczyć, ale nie nadawania zdjęciom treści.

  • Pingback: Oszustwo w fotografii, czyli o granicy smaku – Sztuka Retuszu()

  • Robert Gąsiorowski

    Jestem zarażony nieuleczalnie, przez ciebie wszystko !

  • O, jak dobrze że tu trafiłam! Przyda się garść świeżych inspiracji. Masz wspaniałe pomysły, dodaję ten post do zakładki i dołączam do grona fanów na FB. Dziękuję za ten wpis!
    Pozdrawiam, Kasia 🙂

  • Trafiłam tu przez grupę dla blogerów i bardzo się z tego powodu cieszę. Zostaję na dłużej, bo sądzę, że mogę się wiele nauczyć z zamieszczanych tu wpisów.
    Pozdrawiam

  • Swego czasu w magazynie dotyczącym makijażu trafiłam na wyniki konkursu, w którym jedną z kategorii był retusz fotografii właśnie. Patrząc na te prace byłam urzeczona. Piękna dziewczyna wyglądała doskonale – nikt nie zmienił jej rysów (bo to już inna sprawa), ale np. usunął zbędny włos z twarzy. Zrobiło to na mnie ogromne wrażenie i nigdy nie powiem, że retusz to zło konieczne!

  • Justyna Witkowska

    Witam Sit/h/. Chętnie podszkolę się w/na/ Twojej mrocznej stronie fotografii.

  • Gosia

    Piękne zdjecia. Zakochałam się w niektorych. Cudny blog

  • Twoje zdjęcie z księżycem uwielbiam 🙂

  • Niesamowite zdjecia.

  • Po pierwsze – świetne retusze! Po drugie – genialnie piszesz! Po trzecie – dwa poprzednie punkty wystarczą mi do tego, aby Twój blog znalazł się w moich zakładkach. 😉
    Będę wpadać częściej! 🙂

  • Wow, robi wrażenie! *_*

  • Justyna

    Zdjęcia robią wrażenie – choć zupełnie się na tym nie znam odbieram je językiem emocji.

    • Nie trzeba być znawcą danej dziedziny, aby coś nam się podobało. Więc choć piszesz, że „zupełnie się na tym nie znasz”, to Twój komentarz wciąż jest dla mnie dużym komplementem 🙂 Dziękuję!